Coś innego

Sztuka Zwycięstwa

31/05/2017

   Jak rodzą się wielkie pomysły? Jak wiele trzeba z siebie dać, żeby w ogóle ruszyć z miejsca, nie mówiąc już o przejściu kilku kroków. Czy mój pomysł nie jest na tyle niedorzeczny, aby mógł się zrealizować? W którym momencie człowiek zdaje sobie sprawę, że jego wizja, jego szalony pomysł ma szansę istnienia? I w końcu, do czego może doprowadzić bezgraniczna wiara i skupienie całej swojej uwagi na jednym tylko celu? Na te i inne pytania odpowiadał sobie Phil Knight podczas swojego zwyczajowego porannego biegu. Odpowiedzi, jakich sobie wtedy udzielił zmieniły życie nie tylko jego, ale całej rzeszy ludzi na całym Świecie.

„Sztuka zwycięstwa” to książka Phila Knighta, twórcy Nike. Opisuje w niej nie tylko drogę, jaką przebyła firma Blue Ribbon, zanim stała się Nike, ale również mnóstwo wydarzeń, które miały wpływ na niego i ukształtowały go jako człowieka. Opowiada o walce z samym sobą, ze swoimi słabościami i lękami. Mówi o historii w której chłopak za pożyczone od ojca 50 dolarów stworzył firmę, która na stałe wpisała się w kanony sportu i ludzkiego życia. Jak mało która opisuje mnogość przeciwności losu, które człowiek musi pokonać, aby spełniać swoje marzenie. Jako przykład podam tylko że przez pięć lat od stworzenia firmy, Phil nie wypłacał sobie pensji ze swojej działalności, gdyż nie było go stać na wypłatę i musiał utrzymywać się z wykonywania innego zawodu.

Autor przedstawia siebie jako skromnego, spokojnego, nieskorego do negocjacji i mało pewnego siebie chłopaka. Nie miał żadnej wiedzy o handlu, wzdragał się przed myślą, że będzie zmuszony stanąć przed kimś i zaoferować mu jakiś produkt. Jest to zestaw cech tak bardzo nie idących w parze z biznesem, że aż dziwne, że w ogóle pomyślał o stworzeniu jednej z najbardziej rozpoznawalnej marki sportowej na Świecie. Więc jednym z pierwszych wniosków, jaki możemy wysnuć to fakt, że nie ważne jakimi ludźmi jesteśmy obecnie. Liczy się to, jak bardzo jesteśmy w stanie siebie zmienić, aby dopasować się do swojego celu. Bo Phil Knight musiał się zmienić. Wraz z powolną ewolucją jego firmy, zmieniał się on sam.

To, na co również warto zwrócić uwagę to to, że nie trzeba mieć na samym początku eksperckiej wiedzy w jakiejś dziedzinie, żeby zacząć coś robić. Wiedza przyjdzie wraz z doświadczeniem i czasem, jaki poświęcimy danej rzeczy. Odkładanie rozpoczęcia usprawiedliwiając to brakiem dostatecznej wiedzy wchodzi w nawyk i nie przybliży Cię do realizacji marzeń.

Phil Knight w pięknym stylu pokazał, w jaki sposób można połączyć pasję z zarabianiem na niej. Całym sercem kochał bieganie, czuł, że nie będzie człowiekiem spełnionym, jeśli ze swoją pasją nie połączy kariery. Ta książka, choć nie jest podręcznikiem biznesu, może przysłużyć się wszystkim tym, którzy nieśmiało myślą o zakładaniu swojej firmy. Autor dzieląc się swoimi spostrzeżeniami inspiruje i ma nadzieję, że pomoże czytelnikowi w znalezieniu determinacji i siły do pracy. Przytacza kilka niezwykłych faktów z istnienia firmy: m. in. dlaczego na początku nazwał ją Blue Ribbon oraz w jakich okolicznościach zmieniła nazwę na Nike? Dlaczego właśnie swoosh jest jej znakiem firmowym i co on w ogóle oznacza? Oraz co wspólnego ma gofrownica z podeszwą buta?

Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdują się na kartach „Sztuka Zwycięstwa”.

 

Kto chce, niech nazywa twój pomysł szalonym, a ty… pędź naprzód. Nie zatrzymuj się. Nawet nie myśl o odpoczynku, dopóki nie dotrzesz do celu. I nie zastanawiaj się zbyt często gdzie ów cel się znajduje. Cokolwiek się zdarzy, nie zatrzymuj się. 

 

Pjona,

Konrad

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *